Jak usunąć KLESZCZA i dlaczego NIE WARTO go badać?

Po ukłuciu przez kleszcza, należy go jak najszybciej usunąć. Krótszy okres kontaktu z kleszczem, zmniejsza ryzyko zakażenia Borrelią.

Na boreliozę nie ma szczepionki, szczepionka nazywana czasem przez pacjentów “szczepieniem na kleszcze” dotyczy choroby przenoszonej przez te stawonogi, ale spowodowanej przez flawiwirusy tzw.  kleszczowego zapalenia mózgu. Jest to choroba rzadka, która w Polsce występuje głównie w obszarach północno-wschodnich, przede wszystkim na Podlasiu.

Ryzyko zakażenia boreliozą po ukłuciu przez kleszcza też nie jest wysokie (ok. 1%), niemniej jednak aby się przed nim chronić do lasu najlepiej ubrać: długie spodnie, długi rękaw, czapkę, wysokie skarpetki i pełne buty.  Można stosować repelenty, udowodnioną skuteczność ma permetryna (ale może być stosowana wyłącznie na odzież) i preparaty zawierające 30% N,N-dietylo-m-toluamid  (np. MUGGA, OFF Max).

Jak usunąć kleszcza?

Kleszcza można usunąć za pomocą wąskich szczypczyków, osobiście najchętniej używam niewielkiej pęsety anatomicznej. Nie musi być jałowa, ważne aby była czysta. W aptece dostępne są też specjalne lassa, podobno się sprawdzają 😉 Kleszcza należy chwycić jak najbliżej skóry i usunąć ruchem równoległym do osi wkłucia. Najlepiej zrobić to precyzyjnie i delikatnie, aby nie uszkodzić odwłoku kleszcza.

Nie należy wcześniej smarować kleszcza niczym tłustym ani lakierem do paznokci, gdyż zwiększa to wydzielanie śliny przez niego, a tym samym ryzyko zakażenia. Z tych samych powodów nie powinno się go przypalać, a dezynfekcję skóry przeprowadzić dopiero po usunięciu kleszcza.

Źródła naukowe podają, że jeśli część kleszcza pozostanie w skórze i nie można jej usunąć metodami nieinwazyjnymi, należy ją pozostawić, bo ryzyko zakażenia odkleszczowego w tej sytuacji jest minimalne. Jeśli jednak dysponujemy jałową igłą (jak do zastrzyków), można spróbować delikatnie wydobyć tę pozostałość. Następnie ponownie zdezynfekować skórę Octeniseptem.

Samo ukłucie przez kleszcza może spowodować powstanie miejscowego odczynu zapalnego, który ustępuje samoistnie.  Jest to przeważnie niewielkie zaczerwienienie w miejscu ukłucia i nie należy mylić go z rumieniem wędrującym.

Co zrobić z usuniętym kleszczem?

Należy się go pozbyć np. wrzucić do toalety. Badanie kleszcza w kierunku zakażenia potencjalnie patogennymi dla człowieka bakteriami nie ma sensu.

Po pierwsze, stwierdzenie obecności patogenu u kleszcza, nie oznacza że doszło do zarażenia ukąszonego człowieka.

Po drugie, takie badanie wykrywa materiał genetyczny patogenu i niekończenie świadczy o obecności np. żywych bakterii Borrelia, zdolnych do zainfekowania człowieka. Materiał genetyczny (w przypadku Borrelii – DNA) jest obecny także w martwych fragmentach tkanek.

Po trzecie, tego rodzaju testów tj. badania zakażenia Borrelią metodą PCR nie poddano standaryzacji, co oznacza, że nie potwierdzono ograniczeń ich stosowania oraz powtarzalności wyników. Dlatego oficjalnie nie są one uznawane przez towarzystwa naukowe.

Właściwa interpretacja badania PCR kleszcza jest niemożliwa i nie można podejmować decyzji terapeutycznych w oparciu o taki test.

Co należy zrobić po usunięciu kleszcza u dziecka?

Należy obserwować skórę dziecka pod kątem wystąpienia rumienia wędrującego, który jednoznacznie świadczy o zakażeniu boreliozą. Występuje on u ok. 80% zakażonych między 3 a 30 dniem od zarażenia. U dzieci pojawia się najczęściej w okolicach głowy i szyi.

Rumień wędrujący, to początkowo czerwona plamka albo grudka, która się powiększa ku obwodowi. Najczęściej ma > 5 cm średnicy. Kiedy się powiększa, zwykle powstaje przejaśnienie pomiędzy punktem centralnym a pierścieniowatą obwódką zlokalizowaną w poziomie skóry. Zmiana ta nie swędzi.

Jeśli wystąpi rumień wędrujący, polecam fotografować go na bieżąco i niezwłocznie skontaktować się z lekarzem. Jest to wskazanie do włączenia antybiotyku.

I na koniec jeszcze jedna uwaga, profilaktyczna antybiotykoterapia po ukąszeniu przez kleszcza nie jest zalecana. Postępowanie takie czasem stosuje się przy mnogim pokąszeniu przez kleszcze w rejonie endemicznym występowania boreliozy, ale zasadność tego zalecenia bywa często kwestionowana. Pamiętaj, że leczenie boreliozy wymaga długotrwałej antybiotykoterapii (przez 2-4 tygodnie) i stosowania antybiotyku o szerokim spektrum działania, co nie jest obojętne dla organizmu i wpływa także na tzw. “dobre” bakterie. Dlatego leczymy tylko potwierdzoną chorobę. Więcej o boreliozie, napiszę przy innej okazji 🙂

Źródła:

  • Do opracowania materiału wykorzystano odpowiedzi z serwisu Medycyny Praktycznej 5000 pytań z pediatrii, udzielone przez prof. dr hab. n. med. L. Szenborna, prof. dr hab. n. med. R. Flisiaka, dr n. med. R. Koniora oraz dr hab. n. med. E. Kuchara z rozdziału “Borelioza i inne choroby przenoszone przez kleszcze”.
  • Rekomendacje Polskiego Towarzystwa Epidemiologów i Lekarzy Chorób Zakaźnych: Diagnostyka i leczenie chorób przenoszonych przez kleszcze. Przegląd Epidemiologiczny 2015; 69: 421 – 428.