Opieka ambulatoryjna w czasach epidemii: TELEPORADY I SZCZEPIENIA

Z powodu epidemii koronawirusa funkcjonowanie ambulatoryjnej opieki zdrowotnej, zarówno sektora prywatnego, jak i publicznego, przeszło gwałtowną transformację. Wiele gabinetów prywatnych zostało zamkniętych, ja także zrezygnowałam z wizyt domowych oraz pracy w prywatnym gabinecie stacjonarnym, dostosowując się do zaleceń Ministerstwa Zdrowia (komunikat zalecający pracownikom ochrony zdrowia ograniczenie liczby miejsc wykonywanej pracy).

CZY W PORADNIACH LEKARZA RODZINNEGO MOŻLIWE SĄ WIZYTY CHORYCH DZIECI?

Praca w poradni również zupełnie zmieniła swój charakter. W POZ praktycznie nie widuję aktualnie chorych pacjentów, tylko udzielam im konsultacji przez telefon. W czasie medycznej edukacji wielokrotnie powtarza się studentom, jak ważny jest dobrze zebrany wywiad, i że w 80% na jego podstawie można postawić właściwą diagnozę. Rzeczywiście to prawda, czasem jednak pojawiają się wątpliwości.

Teoretycznie w przypadkach budzących wątpliwość, można zaprosić pacjenta na wizytę w gabinecie. Jest jednak ALE… Takie przypadki to zwykle dzieci z przedłużającym się kaszlem lub gorączką, które jak już pewnie dobrze wiecie,  mogą być objawami zakażenia koronawirusem. Przyjęcie w Poradni Lekarza Rodzinnego pacjenta z podejrzeniem COVID-19 generuje szereg problemów.  Nie jesteśmy na to przygotowani: nie mamy odpowiednich kombinezonów, nie mamy także możliwości potwierdzenia lub wykluczenia zakażenia. Natomiast po wizycie takiego pacjenta musielibyśmy do czasu dezynfekcji zamknąć czasowo przychodnię. Nie wspominając o tym, że nieodpowiednio przygotowany personel musiałby zostać objęty kwarantanną.  Faktycznie więc pacjent budzący wątpliwości tj. wymagający konsultacji lekarskiej, przy współistniejącym podejrzeniu COVID-19, w zasadzie musi trafić do szpitala jednoimiennego (lista tutaj) w celu weryfikacji rozpoznania i ewentualnie dalszego leczenia infekcji.

KEEP CALM I SKORZYSTAJ Z TELEPORADY

Poza wspomnianymi wyżej wyjątkami teleporada nierzadko bywa wystarczająca: pozwala postawić rozpoznanie i wdrożyć odpowiednie leczenie. W poradni, w której pracuję wygląda to tak, że pacjenci rejestrują się na wizytę, a potem po kolei do nich oddzwaniam. Podczas rozmowy zbieram wywiad, który naprawdę ma kluczowe znaczenie. Troskliwy rodzic, który zna swoje dziecko, często trafnie określa problem, a jeśli dodatkowo pomogą mu odpowiednio postawione pytania, sukces rozwikłania zagadki danej choroby, jest w zasięgu ręki 🙂 W przypadku wysypek, zmian na śluzówkach, a nawet drobnych urazów, poradę ułatwiają zdjęcia, dlatego często proszę o ich przesłanie. W minionych dniach rozpoznałam w ten sposób m. in. niejedną ospę. Pewnie, że lepiej zobaczyć pacjenta na żywo, ale w sytuacji kiedy musimy ograniczać kontakty międzyludzkie i niepotrzebne wizyty w poradni, przy pomocy współczesnych technologii, radzimy sobie całkiem nieźle.

Teleporada zakończona jest zawsze wysunięciem podejrzenia jakiegoś rozpoznania i przekazaniem zaleceń, dotyczących dalszego postępowania z pacjentem. Jeśli potrzeba, wystawiam e-receptę (więcej tutaj), e-zwolnienie lub skierowanie na badania i do specjalisty (u mnie niestety nie działają jeszcze e-skierowania, ale druk skierowania można odebrać stosunkowo bezpiecznie, przez ladę w przedsionku poradni). Aktualnie problemem są planowe wizyty u specjalistów, które po prostu się nie odbywają. Niemniej jednak część osób wykorzystuje ten czas na umówienie dawno odkładanej wizyty. Ponieważ można to zrobić telefonicznie lub online, nie widzę powodu, żeby ich od tego pomysłu odwodzić, chociaż trudno przewidzieć, kiedy ponownie otworzą się poradnie specjalistyczne i czy będą w stanie dotrzymać umówionych terminów.

NA KONIEC: SZCZEPIENIA

Generalnie realizacja Programu Szczepień Ochronnych w Polsce decyzją Ministra Zdrowia, GIS I konsultantów krajowych jest wstrzymana do dnia 18.04.2020 r. (komunikat dostępny tutaj).

Jak podaje komunikat zalecenie ma na celu ograniczenie skupisk dzieci i rodziców w przychodniach. Szczepienie może być jednak wykonane w sytuacji zaistnienia uzasadnionych przesłanek medycznych – lekarz opiekujący się dzieckiem powinien podjąć wówczas indywidualną decyzję.

Tak więc, prostując informacje, które powtarzały niektóre media, a za nimi pacjenci: szczepienia w okresie epidemii NIE SĄ ZAKAZANE.

Ponadto 20 marca WHO wydała zalecenia dotyczące realizacji rutynowych szczepień ochronnych w czasie pandemii COVID-19 w Regionie Europejskim. Wg Światowej Organizacji Zdrowia wizyty szczepienne powinny być realizowane tak długo, jak tylko pozwalają na to zastosowane metody walki z epidemią COVID-19.  Także Amerykańskie Centers for Disease Control and Prevention (CDC) oraz Amerykańska Akademia Pediatrii w oficjalnym stanowisku odniosły się do realizacji szczepień ochronnych w czasie pandemii COVID-19 – eksperci podkreślili, że zapewnienie opieki noworodkom i realizacja szczepień najmłodszych dzieci jest najwyższym priorytetem opieki profilaktycznej nad dziećmi.

Tak więc sytuacja nie jest jednoznaczna i w zasadzie decyzcja o realizacji określonych szczepień zależy od lekarza. Opóźnienie realizacji niektórych niektórych z nich np. pierwszego szczepienia przeciw krztuścowi może stanowić poważne zagrożenie zdrowia, a nawet życia niemowlęcia w sytuacji zetknięcia się z danym patogenem. To prawda, że izolujemy się teraz i narażenie na potencjalny kontakt jest mniejsze niż zazwyczaj. Wciąż jednak pozostaje realne, zwłaszcza jeśli chodzimy do sklepów lub pracy.

Kolejną kwestią jest ograniczenie wiekowe przeprowadzenia niektórych szczepienień, najbardziej znaczące w przypadku zalecanego szczepienia na rotawirusy, którego pełny cykl najlepiej ukończyć do 16 lub 20-22 tygodnia życia w zależności od stosowanej szczepionki, a maksymalnie do 24 (32 t.ż.) – więcej informacji tutaj.

W praktyce, w obecnej sytuacji, bardzo ważne jest stanowisko rodziców. Nawet, kiedy uważam że w danej sytuacji korzyści ze szczepienia są większe niż potencjalne zagrożenie z nim związane, nie zdecyduję się na zaszczepienie dziecka, którego rodzice nie są przekonani co do słuszności takiej decyzji.

CO MUSISZ WIEDZIEĆ:

  • dowiedz się jakie warunki szczepienia zapewnia Twoja przychodnia

U nas pacjent nie spotyka się z żadnym innym pacjentem, szczepienia odbywają się w odpowiednich odstępach czasowych, w tym czasie w Poradni nie są przyjmowani chorzy. (Zresztą, jak już wspomniałam wyżej: wizyty chorych w poradni to aktualnie rzadkość). Prosimy, aby na szczepienie przychodził jeden rodzic z dzieckiem, najlepiej w maseczce i rękawiczkach, a wózki/nosidełka nie mogą być wnoszone do gabinetu.

  • musisz zdawać sobie sprawę, że personel przychodni może być źródłem zakażenia COVID-19

W Poradni, w której pracuję, personel mający bezpośredni kontakt z pacjentem, nosi maseczkę, jednorazowy fartuch i rękawiczki. Pomimo tych środków ostrożności nie można wykluczyć, że dana osoba przeniesie koronawirusa (może nie wiedzieć, że jest zarażona).

  • po szczepieniu, jak zawsze zresztą, może wystąpić niepożądany odczyn poszczepienny, który może stać się przyczyną hospitalizacji; w aktualnej sytuacji epidemiologicznej hospitalizacja oznacza narażenie na zakażenie COVID-19

Jeśli więc masz zaplanowaną wizytę “szczepienną” dla Twojego dziecka, najlepiej skontaktuj się z Twoim pediatrą i wspólnie zadecydujcie o najlepszym możliwym sposobie postępowania w tej konkretnej sytuacji 🙂